SUBskrypcj@
Lenin-zine

Twój email



dowiedz się więcej >>
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Z uporem maniaka....

Miało być tak pięknie, a tu...

Pieczołowicie budowany dom, który składamy cegła po cegle. Wystarczy jeden wieczór, by paroma słowami, niczym kulą burzącą, rozwalić wszystkie ściany. Znowu zawaliłem, znowu nie potrafiłem zachować się jak trzeba. Jestem tchórzem, otwierającym pysk nie wtedy, kiedy trzeba. 
Pomagała mi składać to wszystko w całość, a ja swoją zazdrością i głupotą niszczę kolejne mosty pomiędzy nami. Nie chcę tego, wszystko się sypie. Ja też...
czwartek, 04 sierpnia 2016
sfera duchowa
Świat nabiera barw, choć chwilami atakuje chmurami (wiem, wolałabyś więcej chmur, więcej chłodu). Stabilizujemy się? Pewnie trochę tak, mam tylko nadzieję, że to nie tylko kwestia fizjologii. Wszystko przed nami, za fafdziesiąt lat będziemy straszyć kogo popadnie. Młodych w parku na ławkach, śpiących w biurach, pijących po bramach. A co do seksu - chyba nie ma przeciwwskazań aby sukub z inkubem się połączyli.
środa, 03 sierpnia 2016
cegiełki
Nie czuję,żebym coś poukładał. Raczej jakby mnie ustawił ktoś w odpowiednim feng shui i staram się nie wychylić. Straszne uczucie, gdy czując się zagrożonym, staram  robić wszystko jak najlepiej, a i tak potrafię walnąć samobója. 
Każdego dnia proszę o rękę
Coraz starsza, wyglądasz pięknie

Wstaję, upadam, upadam, wstaję
Przegrywam walkę, kiedy się poddaję


niedziela, 24 lipca 2016
w głowie pożar morza

Wszystko naokoło pędzi i nabiera prędkości, przy których hamowanie staje się niebezpieczne. Muzułmanie próbują wprowadzać swoje prawa w krajach Europy, a gdzie się nie da spokojnie, używają przemocy. Wszystko w imię miłości i pokoju. Cywilizowana Unia pozwoliła sobie wejść na głowę i teraz nie potrafi sobie poradzić z tym problemem. Na dodatek ma pretensje do nas, Polaków, ale do Węgrów również, że nie wykazujemy większych chęci, by im pomóc. Ale my owszem, pomożemy, ale nie poprzez socjal, który u nas przybrał formy groteskowe (vide 500+), lecz przez głęboką integrację, od której oni uciekają.

Nie umiem mówić o własnych uczuciach. Łatwiej opowiedzieć o procesach przebiegających na powierzchni Jowisza, niż o tym co przewala się pomiędzy niektórymi elementami szarej masy pod moją czaszką. Czasem to się ze mnie wyleje, i wcale mi nie jest po tym lepiej. Nie odpala się odłamkowego w otoczeniu bliskich, tylko odrzuca jak najdalej od siebie. Tylko w kogo? Emocjonalny saper ze mnie żaden.

Czasem mam za dużo czasu na myślenie. Wolny przepływ staje się przekleństwem

14:55, lenin_grad
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2016
Bacon Fat
Święta, święta i po świętach. Wracamy do przaśnej codzienności.

Soczewica miała urodziny. Kolejne osiemnaste. Moje to chyba będą kolejne czwarte, czasem mam wrażenie, że wyżej zachowaniem i odruchami nie sięgam.

W robocie spokój. Odwalamy swoją robotę, nikt się nie dowala, nie wymyśla cudów, nie żeby było lekko, bo temperatura niemal biegunowa, ale jest co trzeba, jest zrobione.

Z Bąblem są jazdy. Znowu jest na etapie, kiedy sprawdza na ile może sobie pozwolić. Czasami są z tego kosmiczne kłótnie (a mówimy o sześcioletnim dziecku), czasem groteskowo brzmiące skecze. Zresztą, nie tylko ona ma niesamowite teksty. Albo śmiech. Diaboliczny śmiech u czterolatki? Z takim charakterystycznym zarzuceniem głową do tyłu? To zakrawa o "Egzorcystę". Dobrze mieć dystans.

Musze zeskanować dzieło Bombla po rekolekcjach. Dzieci miały zilustrować przypowieść o Jonaszu. Naprawdę świetna ilustracja.

Co mogę powiedzieć po zamachach w Belgii? Powtarzać się, że sami tego chcieli? Że to żadna niespodzianka? Oni to już wiedzą, a skoro tak, to my tym bardziej powinniśmy. Nie jestem przeciwny mieszaniu się kultur, ale tu nie ma mieszania, jest tylko nachalna inwazja, wykorzystująca kretyńską przychylność. Niemcy, chcąc walczyć z własną przeszłością wpadli w pułapkę politycznej poprawności. I teraz nie potrafią się z niej wydostać, nie pogrążając w niej innych Europejczyków. A przecież w kulturze europejskiej są naleciałości afrykańskie i azjatyckie. Ale to naleciałości, a nie bezmyślne wchłanianie.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 182