|
Blog > Komentarze do wpisu
gołąb na kurze
korzystając z pogody pospacerowaliśmy na działkę, Żujka dwa razy udowodniła, że wcale nie jes taka bysra, jaka by się wydawała, raz nie poznała Myszy, gdy ta założyła kaptur od kurtki, dwa szczekając na jakiegoś gościa z wózkiem, chyba myślała, że to był nasz wózek z Żabą, głupiutki ten piesek czasami Żaba rośnie, ciuszki się wypełniają, na razie tylko wszerz, wzdłuż ledwo ledwo, apetyt ma wręcz straszny, głos też sobie wyrabia i czasami porafi dobrą chwilę krzyczeć, czasem robi to nawet przez sen wczoraj był u mnie Krystian, więc sobie piwkowaliśmy, ja trzymałem przy tym Zabę na rękach i co chwilę była zmiana butelki, trochę dla taty, trochę dla córy, ani razu się nie pomyliłem i wywiązała się rozmowa na temat rosołów z gołębi, których Krystian jeszcze w życiu nie skosztował - Ja tam wolę gołębia na kurze - stwierdził - Cóż, jeśli ci zależy, możemy ci takiego zboczeńca załawić - trochę śmiechów i wtedy ja błysnąłem - Naprawdę nigdy nie jadłeś na rosole? pełne zrozumienie sobota, 21 listopada 2009, lenin_grad
|